28 listopada, 2015

Kallos Silk- Moj nr 1 w pielegnacji włosów

Lubię dbać o swoje włosy: regularnie je olejuję, odżywiam.  Jednym z moich ulubionych "włosowych" rytuałów, jest nakładanie maski! Uwielbiam to uczucie kiedy po nałożeniu maski włosy są tak miękkie i przyjemne w dotyku, kiedy mogę je bez problemy rozczesać palcami, kiedy to przepięknie pachną.Kazda z was zapewne chodź raz użyła ich produktów chodź przynajmniej spotkała się z jakaś wzmianką na ich temat. Mogę się wam przyznać bez bicia ze raz w miesiącu wybieram się do mojej osiedlowej hurtowni kosmetycznej i robię zapasy. Zastanawiacie się pewnie czemu przecież ich wszystkich nie zużyje. Otóż zaraziłam swoją cała rodzinę uwielbieniem dla masek kallos . Nawet moją 7 letnią siostrę. 



Opakowanie produktu:    Jest nim całkiem solidny plastikowy słój, który niestety zabiera dużo miejsca w łazience. Słoi jest w bardzo ładnym różowym kolorze. ( Ja po skończeniu każdej maski pozbywam się etykiet z opakowania i pojemniki służą mi do przechowywania np pędzli). Opakowanie nie jest zbyt poręczne, mimo ze jest wykonane z plastiku pod wpływem maski staje się ogromnie ciężkie. Jeśli chcemy zabrać nasz kosmetyk w podroż polecam zaopatrzenie się w miniaturę tego produktu około 4-5 zł bądź przelanie do małego pojemniczka. 


Jeśli chodzi o skład wygląda to następująco : Między innymi AQUA, CETEARYL ALCOHOL, PROPYLENE GLYCOL , PARFUM. Jak na maskę skład jest nieziemsko krótki , aż jestem w szoku ;). 

Troche o zapachu i konsystencji maski:
  Pachnie jak typowa, profesjonalna maska do włosów. Używając jej możemy poczuć się jak w salonie fryzjerskim. Dla mnie ten aromat jest cudny! Niestety po zmyciu maski z włosów zapach jest nie wychuwalny
   Konsystencja jest zbita, przypomina mocno stęzały budyń, ale nie ma problemów z nabieraniem maski. Nałożona na włosy nie spływa, trzyma się mocno.
 
Działanie maski:
Jestem bardzo zadowolona z tego, jakie efekty daje ten produkt. Od razu po spłukaniu maski z włosów, są one mięciutkie w dotyku i wygładzone. Po wysuszeniu ten efekt się utrzymuje.
   Ułatwia rozczesywanie kudełków, szczotka sunie po nich gładko, nie tworzą się kołtuny.
   Przy regularnym używaniu, pomaga utrzymać włosy w dobrej kondycji. Są miękkie, błyszczące i ładnie się prezentują..
 Nie wysusza, ani nie podrażnia skóry głowy. Tym samym, nie spowodowała u mnie powstania łupieżu.
   Czasem mam także problemy z jej spłukiwaniem, zawsze muszę stosować szampon, bo nawet przy intensywnym polewaniu wodą, zawsze odrobina tej maski pozostawała na włosach, przez co wyglądały na nieumyte i przetłuszczone. Jednak jeśli dobrze ją zmyjemy i zastosujemy szampon ( ja stosuje szampon z tej samej serii), to nie ma wtedy dużego wpływu na obciążanie naszych włosów. 


Jeśli chodzi o cene kupimy tą maskę za bagatella 10 zł. Chodź ja ową kupiłam na targach za 8 zł. 
Jeśli chodzi o dostępność to można ją kupić w HEBE, Drogeriach internetowych , Hurtowniach kosmetycznych czy fryzjerskich. 

PLUSY:
-bardzo wydajna
-duża pojemność
-przepiękny zapach
-nie spływa z włosów
-sprawdza się nałożona praktycznie każdy sposobem (na sucho, na mokro, pod ręcznikiem, trzymana krócej i dłużej...)
-wygładza włosy
-włosy po jej użyciu są miękkie i przyjemne w dotyku
-nabłyszcza
-ułatwia rozczesywanie
-nie wysusza skóry głowy, ani jej nie podrażnia
-cena, cena i jeszcze raz cena!!!
MINUSY:
-niezbyt praktyczna do zabierania np. w podróż, zajmuje sporo miejsca w łazience
-może obciążać (jak niezbyt dokładnie ją spłuczemy)
 
Znacie produkty marki Kallos?
Macie swoich ulubieńców?
A moze chcecie mi cos polecic? 
Koniecznie piszcie w komentarzach ;)
Pozdrawiam 

18 komentarzy:

  1. Takiego rodzaju jeszcze nie stosowałam, akurat niedawno nałożyłam bananową na włosy i działa ekstra! :)
    Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam również ta bananowa , mimo tego sztucznego zapachu banana bardzo ją lubię.

      Usuń
  2. Uwielbiam kallos keratin <3 jest swietna. Wygladza wlosy, nadaje blask i nie obciaza moich cienkich wlosow :D

    OdpowiedzUsuń
  3. NIe miałam jeszcze nic z tej marki, aczkolwiek sporo już o niej słyszałam. Z pewnością kiedyś się skuszę, aby miec porównanie do innych. Teraz używam maskę Garnier Fructis i nie narzekam :-) Pozdrawiam ciepło! :) PS. Obserwuję, żeby byc na bieżąco :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi akurat garnier mimo idealnego spłukania strasznie obciaza włosy. dziekuje za obserwację

      Usuń
  4. Mam maskę z tej firmy, ale z bananem i używam jej po każdym myciu, bo dzięki niej moje włosy wyglądają bardzo zdrowo, są gładkie i lśniące! uwielbiam te maski :) Tej jeszcze nie miałam, ale zbiera mi się powoli żeby kupić następną, więc pewnie padnie na tą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bananowa tez poprawia kondycję moich włosów przeszkadza mi tylko ten sztuczny zapach banana

      Usuń
  5. Miałam już kilka masek z tej serii i najlepiej na moje włosy działała mleczna, mam też mleczko w sprayu z Kallosa, tania a dobra firma :D

    http://sandramitulablogger.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O mleczko w sprayu nie słyszałam musze koniecznie zobaczyć i przetestowac

      Usuń
  6. Mam maskę tej samej firmy i byłam z niej zadowolona jednak szampon okazał się porażką...
    Pozdrawiam, www.bellacaroll.pl

    OdpowiedzUsuń
  7. kurce, wszyscy zachwalają te maski, a mnie nie przekonuje ta cena do pojemności… zapraszam na mój kanał!https://www.youtube.com/channel/UCc6UKxygONUaSXQtpfY1h6A

    OdpowiedzUsuń
  8. Szczerze, nie słyszałam o niej a teraz się okazuje ,że tak wiele osób jej używa :). Chyba będę musiała ją wypróbować bo opinie prawie same pozytywne :).
    Wesołych świąt i szczęśliwego nowego roku :D.
    zapraszam do mnie- Not Always Normal ♥

    OdpowiedzUsuń
  9. Oczywiście, że znam! Te maski to najlepsze, co moje włosy do tej pory spotkało. Póki co ja miałam tylko multivitaminową, ale już jest na wyczerpaniu, więc muszę skusić się na następną. Jestem naprawdę pod wrażeniem tych masek, bo za bardzo niską cenę otrzymujemy świetny produkt, który jak dla mnie nie ma żadnych minusów. Wychodzę z założenia, że na podróż można przelać do mniejszego pojemniczka, a włosy i tak zawsze spłukuję bardzo obficie :)
    claudine-bloog.blogspot.com --> MÓJ BLOG
    KLIK

    OdpowiedzUsuń
  10. Kocham maski Kallosa! Akurat za tym typem nie przepadam, bo mało w tym jedwabiu :P Ładna recenzja!
    http://szeptypustyni.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Chce podziękować za każdy pozostawiony komentarz na moim blogu. Mobilizują mnie one abym dalej trwała i tworzyła dla was.Wszystko co pozostawiacie na moim blogu (komentarz, obserwacje samo wejście) dostarcza mi bardzo dużo radości i satysfakcji. Za każdy komentarz i obserwację w miarę możliwości staram się odwdzięczać .

Szablon stworzony z przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.