06 listopada, 2016

Olejowanie - luksus dla zniszczonych włosów od Vianka

Od paru ładnych lat poddaje moje włosy koloryzacji, bardzo często zmieniałam kolor włosów co spowodowało ich wysuszenie łamliwe końcówki i bardzo wysoką porowatość.  Zawsze potrzebują silnego odżywienia , nawilżenia kiedy tylko minie dzień po wizycie w salonie fryzjerskim. Bardzo długo szukałam złotego środka , co prawda już kiedyś olejowałam włosy , ale to nie było to włosy były tłuste mimo dobrego zmycia . Inaczej było z produktem , który chcę wam dziś zrecenzować. A mianowicie chodzi o Odżywczy olejek do włosów od Vianka. 

Byłam specyficznie nastawiona do tego produktu przez sparzenie się innymi olejkami do włosów, bałam się ze ekstrakty roślinne zawarte w nim źle wpłyną na moje włosy ( tak było miedzy innymi po szamponach ziołowych).  Vianek sprostał moim oczekiwaniom i okiełznał moje niesforne włosy. 

Po każdym użyciu moje włosy czuć ze są nawilżone wygładzone lekkie i przyjemne w dotyku, świetnie się układają i rozczesują. Przyjemności jakie daje ten olejek funduje raz w tygodniu moim włosom.
Nakładam na zwilżone wlosy np. wodą bądź odzywką Wax na około godziną, mam grube i długie włosy. Zawijam w ręcznik i suszarką nagrzewam około 2-3 minut po czym zdejmuje ręcznik i bez niego delikatnie podgrzewam włosy. Po godzinie zmywam wszystko szamponem z SLS ( tylko taki poradzi sobie z usunięciem tłuszczu), na koniec nakładam na 2-3 minuty maskę keratynową i zmywam włosy są jak po wyjściu od fryzjera. 


Przy tym olejku nie mogę narzekać na brak blasku moich włosów. Efekt jest naprawdę widoczny .
Jeśli chodzi o konsystencje tego kosmetyku to jest dość wodnista porównując np. z olejkiem rycynowym, dlatego też nie żałuje produktu i nakładam go bardzo obficie . Włosy nie są obciążone oklapnięte czy przetłuszczone. 

Co do zapachu to długo siedziałam i główkowałam czym pachnie ten produkt, na początku wyczułam morela, zapachy kwiatowe również są wyczuwalne od razu.  Po dłuższym zastanowieniu i wąchaniu delikatnie wyczułam zapach dojrzałego soczystego watermelona. Zapach umila tylko korzystanie z tego produktu. 


Opakowanie jest typowe dla produktów Vianek , dobry jakościowo plastik opatrzony w piękną folkową grafikę. Jestem wielką fanką polskich ludowych elementów. Buteleczka zaopatrzona jest w czarną porządną pompkę chodź czasem aplikacja może być utrudniona przez zacinanie się jej.
Za 200 ml zapłacimy około 21 zł . Nie jest to dużo w porównaniu do jakości jaką dostajemy. 

SKŁAD: Glycine soja oil, Prunus armeniaca kernel oil, Coco-caprylate, Persea gratissima butter, Calendula officinalis flower extract, Pulmonaria officinalis extract, Potentillae anserinae herba extract, Tocopheryl acetate, Hippophae rhamnoides oil, Lecithin, Parfum.

 Produkt uwiódł mnie swoim składem a rozkochał działaniem na moje włosy , na pewno po skończeniu buteleczki kupie następną. Z czystym sumieniem polecam go każdej wlosomaniaczce. 


Miałyście styczność z tym produktem? A może macie swój ulubiony kosmetyk od Vianka? Koniecznie dajcie mi znać. ! 

14 komentarzy:

  1. Ciekawy olejek. Olejowalam włosy i nie zawsze były pozytywne tego efekty. Najgorsze jest to ze olej ciężko zmyć z włosów. Ja mam włosy cienkie i dla tego musze uważać co używam. Napewno wkrótce wypróbuję olejek z Vianka, bo widzę też ze ma dobry skład. ☺

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No z tym olejowaniem nie zawsze jest kolorowo

      Usuń
  2. Długo miałam ochotę na ten olejek i w końcu przy okazji innych zakupów zamówiłam go sobie online. Mam nadzieję że moje włosy również będą z niego zadowolone :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Myślę, że prędzej czy później go sobie sprawię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lepiej prędzej niż później, myślę że będziesz zachwycona

      Usuń
  4. ostatnio widzę tą marke wszędzie;) chyba się skuszę

    OdpowiedzUsuń
  5. widzę, że godny uwagi :D z chęcią przetestowałabym na moich kłaczkach :D

    obserwuję (jako Dagmara K) i zapraszam do mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam i nie bardzo jestem do niego przekonana bo na drugi dzień po jego użyciu mam tłuste włosy:( Mimo że je dokładnie umuje szamponem po zmyciu olejku to i tak są jakby niedomyte:/ Po za tym nakładanie olejku jest jak dla mnie zbyt czasochłonne;) Także raczej nie dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja u siebie czegoś takiego nie zaobserwowałam

      Usuń
  7. skład jest całkiem fajny:) moje włosy by go polubiły:) ale póki co wykończe olejek jaki mam:D obserwuję:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jakiś czas temu olejowałam włosy - robiłam swoje mieszanki z różnych olejów. Też mam długie, gęste, ale cienkie włosy. Wielkich efektów nie widziałam - choć nie działo się także nic złego. Marne efekty zniechęciły mnie do poświęcania czasu i odstawiłam oleje.
    Ostatnio jednak myślałam o tym, żeby dać szansę olejowaniu raz jeszcze. I może skuszę się na ten viankowy olejek - skład fajny, a do tego lubię polskie kosmetyki - zwłaszcza te naturalne.

    OdpowiedzUsuń
  9. Jestem osobą, która testuje wszystkie olejki/odzywki do wlosow, ktore poznam wyczytujac na blogach, wiec mam na liscie kolejny, moze i ten mi pomoze? niestety mam tak samo. wlosy po farbach, suche, strzepią się. zobaczymy, pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń

Chce podziękować za każdy pozostawiony komentarz na moim blogu. Mobilizują mnie one abym dalej trwała i tworzyła dla was.Wszystko co pozostawiacie na moim blogu (komentarz, obserwacje samo wejście) dostarcza mi bardzo dużo radości i satysfakcji. Za każdy komentarz i obserwację w miarę możliwości staram się odwdzięczać .

Szablon stworzony z przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.